BAIC Beijing 5

BAIC Beijing 5 – chiński SUV, który chce namieszać na polskim rynku

Polski rynek motoryzacyjny przeżywa prawdziwy chiński desant. Po MG, które zdobyło serca rodzimych klientów, przyszedł czas na kolejnego gracza z Państwa Środka. BAIC swoją obecność w Polsce zainaugurował pod koniec 2023 roku, a jego model Beijing 5 szybko stał się jednym z najchętniej wybieranych chińskich samochodów nad Wisłą. Co takiego oferuje Beijing 5?

BAIC: koncern z sześćdziesięcioletnią historią

Zanim przyjrzymy się samemu modelowi, warto poznać producenta. BAIC Group, czyli Beijing Automotive Industry Corporation, to nie byle jaki debiutant. Mówimy o trzecim największym koncernie motoryzacyjnym w Chinach, który rozpoczął swoją działalność w 1958 roku.

Nazwa może być mało rozpoznawalna w Europie, ale BAIC od lat funkcjonuje w joint venture z Mercedesem oraz Hyundaiem. Ta współpraca zaowocowała transferem technologii, co wyraźnie widać we wnętrzu Beijing 5 – niektóre elementy, jak manetki zmiany biegów czy kształt kluczyka, przypominają niemieckie limuzyny. To nie przypadek ani podróbka, lecz efekt partnerstwa, w ramach którego BAIC jest właścicielem około 10 procent akcji Mercedesa.

W 2022 roku koncern sprzedał 1,5 miliona pojazdów, a w pierwszym półroczu 2023 roku było to już 819 tysięcy sztuk. Liczby te pokazują skalę działalności producenta, który na rodzimym chińskim rynku konkuruje z gigantami pokroju Geely czy BYD.

Beijing 5 – SUV na miarę czasów

BAIC Beijing 5 zadebiutował na światowej scenie podczas Guangzhou Auto Show w listopadzie 2021 roku. Do Polski trafił dwa lata później, w grudniu 2023, jako jeden z trzech modeli w gamie – obok mniejszego Beijing 3 oraz większego Beijing 7. Producent wyraźnie postawił na segment kompaktowych SUV-ów, najpopularniejszą kategorię na europejskim rynku.

Pod względem gabarytów Beijing 5 mieści się gdzieś pomiędzy segmentem C i D. Auto mierzy 4620 mm długości, 1886 mm szerokości oraz 1680 mm wysokości, co czyni go porównywalnym z Toyotą RAV4, Fordem Kugą czy MG HS. Rozstaw osi wynoszący 2735 mm zapowiada sporą przestronność kabiny.

Stylistyka Beijing 5 z pewnością nie pozostawi nikogo obojętnym. Przód zdominowany przez duży, trapezoidalny grill o gradientowym wzorze i podłużne, smukłe światła LED w kształcie bumeranga nadaje mu futurystyczny charakter. Charakterystyczne są również chowane w drzwiach klamki – element kojarzony z droższymi autami premium. Z tyłu uwagę przyciągają rozciągnięte lampy LED połączone czarną blendą z napisem BEIJING.

Dwukolorowe nadwozie z zawsze czarnym dachem i lusterkami to element wyróżniający ten pojazd na ulicy. Spasowanie elementów karoserii stoi na przyzwoitym poziomie, a współczynnik oporu powietrza wynoszący 0,32 świadczy o solidnej pracy aerodynamików.

Wnętrze wykończone z rozmachem

Gdy otwieramy drzwi Beijing 5, trafiamy do przestronnej kabiny wykończonej materiałami, które robią bardzo dobre pierwsze wrażenie. Fotel kierowcy oferuje elektryczną regulację w sześciu kierunkach, funkcję pamięci dla trzech użytkowników oraz regulację podparcia lędźwiowego. Zarówno przednie, jak i tylne siedzenia są podgrzewane, a  przednie fotele są również wentylowane. Mało tego, tapicerka wykonana jest ze skóry ekologicznej i prezentuje się całkiem przyzwoicie.

 

fotele w BAIC Beijing 5

Przestrzenna kabina to jeden z najmocniejszych atutów tego modelu. W drugim rzędzie siedzeń jest naprawdę dużo miejsca – nawet osoby o wzroście blisko dwóch metrów nie będą narzekać na ciasnotę. Podłoga jest idealnie płaska, co dodatkowo zwiększa komfort podróżowania trzech pasażerów z tyłu. Seryjny panoramiczny szklany dach o powierzchni 0,81 m² dodaje wnętrzu przestrzeni wizualnej i sprawia, że kabina jest jasna i przyjemna.

Kokpit zdominowany przez dwa wyświetlacze – 10,25-calowy zestaw wskaźników i 10,1-calowy ekran centralny – wygląda nowocześnie, choć w praktyce ujawnia pewne niedociągnięcia.

Klimatyzacją, trybami jazdy i większością funkcji sterujemy przez ekran dotykowy, co w teorii wygląda nowocześnie, ale w praktyce może być nieco męczące podczas jazdy. Zabrakło też fizycznych przycisków dla pasażera do regulacji głośności radia – kierowca ma pokrętło na kierownicy, ale pozostali podróżni muszą sięgać do ekranu.

Bagażnik: rozczarowanie na miarę segmentu

Przy wymiarach zewnętrznych przekraczających 4,6 metra można by oczekiwać pojemnego bagażnika. Tymczasem Beijing 5 oferuje zaledwie 350 litrów przestrzeni ładunkowej – tyle samo co znacznie mniejszy Opel Mokka. Dla porównania konkurencja w postaci MG HS dysponuje 507 litrami.

Po złożeniu tylnej kanapy przestronność bagażnika poprawia się znacząco, ale w standardowej konfiguracji jest to wyraźna słabość tego modelu. Plusem jest natomiast obecność dojazdowego koła zapasowego ukrytego pod podłogą – coraz rzadszy widok w nowoczesnych autach, które częściej oferują jedynie zestaw naprawczy.

Turbodoładowany silnik z charakterem

Pod maską Beijing 5 pracuje czterocylindrowy, turbodoładowanie silnik benzynowy o pojemności 1,5 litra. Jednostka rozwija 177 KM mocy oraz 305 Nm maksymalnego momentu obrotowego dostępnego już od 1500 obr/min. BAIC twierdzi, że to własna konstrukcja, choć przyznaje, że pewne rozwiązania bazują na doświadczeniach partnerów z joint venture – Hyundaia i Mercedesa.

Moc przenoszona jest na przednią oś przez siedmiobiegową automatyczną skrzynię biegów dwusprzęgłową (7DCT). Producent nie przewidział wariantu z napędem na cztery koła ani alternatywnych jednostek napędowych – Beijing 5 to wyłącznie spalinowy SUV z przednim napędem.

Dynamiczne osiągi są jednym z atutów tego auta. Przyspieszenie od zera do setki zajmuje 7,8 sekundy, a prędkość maksymalna to 200 km/h. W praktyce silnik chętnie wkręca się w obroty i bez problemu napędza sporą karoserię. Skrzynia 7DCT pracuje płynnie i szybko zmienia przełożenia, choć zdarza się jej lekkie szarpnięcie przy ruszaniu, kiedy daje się odczuć ślizgające się sprzęgło.

Na papierze średnie spalanie według normy WLTP wynosi 9,2 l/100 km. Realne zużycie paliwa oscyluje jednak w okolicach 9-11 litrów, w zależności od stylu jazdy i warunków. W mieście należy liczyć się z wynikiem bliskim 10-11 l/100 km, podczas spokojnej jazdy drogami lokalnymi można zejść do 6,5 l/100 km, a w trasie przy prędkości 120 km/h zużycie wynosi około 8-8,5 l/100 km.

Remedium na takie spalanie może być fabryczna instalacja gazowa LPG oferowana jako opcja za około 4,5-5 tys. złotych – BAIC jest jedynym chińskim producentem w Polsce, który umożliwia zamówienie auta prosto z fabryki z instalacją na gaz.

Prowadzenie: przyjemne, ale nie „na miękko”

Zawieszenie Beijing 5 to niezależne kolumny McPhersona z przodu i wielowahaczowe z tyłu. Układ został zestrojony dość twardo, co pozytywnie wpływa na prowadzenie w zakrętach, ale nie kosztem komfortu – większość nierówności jest skutecznie wygaszana. Auto zachowuje się przewidywalnie, wykazując naturalną podsterowność w szybciej pokonywanych łukach.

Układ kierowniczy oferuje minimalne, ale wystarczające wyczucie, jakiego można oczekiwać od nowoczesnego SUV-a. Nie dorównuje precyzją japońskim czy europejskim rywalom, ale biorąc pod uwagę cenę, trudno wymagać więcej.

Większe zastrzeżenia budzi akustyka kabiny. W mieście poziom hałasu jest akceptowalny, ale przy prędkościach autostradowych powyżej 100 km/h do wnętrza wdziera się sporo szumów – głównie aerodynamicznych i od toczących się kół. Testy pokazują, że pod tym względem Beijing 5 nie wypada już tak dobrze, jak inne brandy z Państwa Środka.

Cena: główny argument

Przyjrzyjmy się teraz temu, co dla wielu klientów będzie decydującym argumentem – cenie. Atrakcyjna cena zakupu Beijing 5 wynosi obecnie 132 800 zł za wersję z rocznika 2025. Poprzednie roczniki były nieco tańsze – egzemplarze z 2024 roku startowały od 127 900 zł, co pokazuje stopniowy wzrost cen.

Beijing 5

W tej kwocie otrzymujemy bogate standardowe wyposażenie nazywane wersja Luxury (obecnie Comfort), które obejmuje praktycznie wszystko, czego można oczekiwać od nowoczesnego SUV-a: 19-calowe felgi aluminiowe, panoramiczny dach, dwustrefową klimatyzację automatyczną, przednie reflektory LED z dynamicznymi kierunkowskazami, kamerę cofania z systemem 360 stopni, adaptacyjny tempomat, bezkluczykowy dostęp, elektrycznie otwieraną klapę bagażnika, a także pełny pakiet systemów bezpieczeństwa.

Jedyne opcje dodatkowe to wybór koloru lakieru (2900 zł za każdy metalizowany lub perłowy, z wyjątkiem bazowego szaroniebieskiego) oraz wspomniana już instalacja LPG. Producent nie przewidział możliwości konfiguracji – filozofia marki brzmi „wybór jest prosty”, co w praktyce oznacza brak innych zaawansowanych opcji.

Do tego dochodzi pięcioletnia gwarancja z limitem 100 000 km, 5-letnia gwarancja na powłokę lakierniczą oraz 10-letnia na perforację nadwozia. To solidny pakiet, który buduje zaufanie do marki dopiero zaczynającej przygodę na polskim rynku.

Werdykt: Beijing 5 umiejętnie łączy cenę i nie wymaga zbyt wielu kompromisów

BAIC Beijing 5 to samochód, który nie pozostawia wątpliwości – jego głównym atutem jest cena. Za 132 800 zł otrzymujemy przestronnego SUV-a segmentu C z bogatym wyposażeniem, dynamiczne osiągi i pięcioletnią gwarancją. To oferta o około 30 procent tańsza niż u renomowanej konkurencji.

Kompromisy? Oczywiście, są. Wysokie spalanie, niewielki bagażnik, głośność w kabinie przy wyższych prędkościach – to wszystko elementy, które przypominają, że mówimy o aucie z przystępnej półki cenowej.

Chiński koncern BAIC udowadnia, że chce grać poważnie na europejskim rynku. Beijing 5 to dopiero początek – w planach są modele elektryczne premium pod marką Arcfox, kompaktowy sedan U5 Plus czy terenowe modele serii BJ. Jeśli producent wysłucha krytyki i w kolejnych generacjach poprawi słabe punkty, może stać się poważnym graczem w segmencie kompaktowych SUV-ów.

Najczęściej zadawanie pytania (FAQ)

Ile kosztuje BAIC Beijing 5 w Polsce?

BAIC Beijing 5 w wersji z rocznika 2025 kosztuje 132 800 złotych. To cena za jedyną dostępną wersję Comfort, która zawiera pełne wyposażenie standardowe. Dodatkowo można wybrać lakier metalizowany lub perłowy za 2900 złotych oraz opcjonalną fabryczną instalację LPG za 4599-5207 złotych w zależności od pojemności zbiornika.

Jakie ma spalanie BAIC Beijing 5?

Średnie spalanie BAIC Beijing 5 według normy WLTP wynosi 9,2 litra na sto kilometrów. W rzeczywistych warunkach eksploatacji użytkownicy raportują jednak zużycie paliwa na poziomie 9-11 litrów, w zależności od stylu jazdy i warunków drogowych. W miejskim ruchu spalanie wynosi zazwyczaj 10-11 litrów na sto kilometrów, w trasie przy prędkości stu dwudziestu kilometrów na godzinę około 8-8,5 litra, a podczas bardzo spokojnej jazdy drogami lokalnymi można osiągnąć nawet 6,5 litra.

Jaki bagażnik ma BAIC Beijing 5?

Bagażnik BAIC Beijing 5 ma pojemność jedynie 350 litrów, co niestety jest jedną z wyraźnych wad tego modelu. Po złożeniu tylnej kanapy przestrzeń cargo zwiększa się znacząco, ale w standardowej konfiguracji Beijing 5 ustępuje większości rywali.

Jakie są główne zalety i wady BAIC Beijing 5?

Do głównych zalet należą: atrakcyjna cena zakupu niższa o około trzydzieści procent niż konkurencja, przestronne wnętrze szczególnie w drugim rzędzie siedzeń, bogate standardowe wyposażenie, dynamiczny silnik o mocy 177 koni mechanicznych oraz możliwość zamówienia fabrycznej instalacji LPG. Do głównych wad należą: wysokie spalanie oscylujące wokół 9-11 litrów na sto kilometrów, mały bagażnik o pojemności zaledwie 350 litrów, poziom hałasu w kabinie – zwłaszcza pzy dużych prędkościach.

źródła: na podstawie danych dostępnych w internecie, opinii z grup poświęconych Beijing 5, strony producenta. Opracowanie własne

 

Auta-Chiny.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.